Z inżynierem i filozofem o przyszłości miast: foresight 101

Co będzie stanowiło największe wyzwania dla ośrodków miejskich przez najbliższych 10 lat? Gdzie szukać rozwiązań? Jaka może być w tym wszystkim rola technologii już istniejących i tych jeszcze nieznanych? - z podobnymi pytaniami próbowali się zmierzyć w zeszły piątek uczestnicy warsztatu foreisghtowego x.Future.Innovation.Cities.

Jedną z popularniejszych „miękkich” metod na przeprowadzenie ćwiczeń foresightowych są warsztaty eksperckie. Mają one na celu zgromadzenie w jednym miejscu liderów opinii oraz możliwie aktywnie zaangażować ich w próbę wypracowania stanowiska w sprawie kształtującej się przyszłości.



Równie interesujący jak rezultat, jest jednak droga do jego osiągnięcia.

Między innymi z tego powodu, w ramach szereszej konwersacji wokół inspirowanego przez TED’a programu The City 2.0., w zeszły piątek odbyło się w Londynie spotkanie pt. x.Future.Innovation.Cities.

Organizatorami tej odsłony miejskiego ćwiczenia foresightowego była NESTA (fundacja zajmująca się stymulowaniem innowacyjności brytyjskiej gospodarki), Arup (firma konsultingowa pracująca na pograniczu inżynierii, urbanistyki i designu) oraz Re.Work (firma zajmująca się promowaniem przedsiębiorczości „głęboko osadzonej w nauce”).

Samo spotkanie stanowiło dosyć ciekawy przykład jak może być realizowana współpraca pomiędzy trzecim sektorem a instytucjami prywatnymi. Wszystko to w kontekście adresowania wyzwań dotyczących w istocie rzeczy sfery publicznej w jej długookresowym horyzoncie. Tym przykładem postanowiłem się podzielić m. in. z tego względu, że może posłużyć - w miarę skali i możliwości – jako czynnik motywujący do podjęcia podobnej inicjatywy we własnej, lokalnej społeczności.

Zacznijmy jednak od początku.

Warsztat x.Future.Innovation.Cities rozpoczął się od prezentacji zespołu Solve for X, think-tankowego programu Google’a odpowiedzialnego za pracę nad realizacją najbardziej radykalnych projektów technologicznych firmy z Mountain View (nazywanych potocznie moonshot thinking).



Przedstawiono nie tylko szeroko komentowane projekty, takie jak Loon (sieć balonów nad Nową Zelandią udostępniająca internet), Glass (oprawki okularów z funkcjami przerastającymi szereg możliwości dzisiejszych smarthphonów), Makani Power (próby pozyskiwania energii elektrycznej z latających turbin wiatrowych) oraz Calico (przedsięwzięcia ukierunkowanego na wydłużenie długości i poprawę jakości życia na starość).

Z trzema krótkimi prezentacjami wystąpili również projektanci współpracujący na co dzień z Solve for X.

Pierwszym zespołem był Helicar Robotics przedstawiający produkt w postaci małego robota poruszającego się po trudno dostępnych dla człowieka obiektach (wysokościowcach, siłowniach wiatrowych, statkach), umożliwiającego przy pomocy kamer dokonywanie przeglądów technicznych zużycia materiałów oraz wymianę niewielkich podzespołów.



Druga prezentacja, nieco bardziej abstrakcyjna pod względem realizacji, pochodziła od Rachel Armstrong - badaczki z University of Greenwich oraz UCL Bartlett School zajmującej się próbą kreatywnego połączenia architektury i urbanistki z dotychczasowymi osiągnięciami biologii sytetycznej i chemii. Rachel proponuje m. in. aby nowo projektowane budynki wzorowały niektóre ze swoich rozwiązań na systemach cyrkulacji biologicznej doświadczanych w naturze.



Ostatnie w tej sesji wystąpienie pochodziło od Skylara Tibbita, architekta i dyrektora Self-Assembly Lab w MIT, zajmującego się m. in. potencjalnymi możliwościami wykorzystania właściwości nowych materiałów na rzecz zmiany dotychczasowych schematów produkcji.



Po tych trzech wystąpieniach nastąpiła praca w wydzielonych podgrupach, gdzie poszczególni uczestnicy próbowali odpowiedzieć na pytania:

Co w nadchodzącej dekadzie będzie stanowić największe wyzwania dla ośrodków miejskich? Gdzie powinniśmy poszukać rozwiązań na te problemy? Jaką rolę w tym wszystkim mogą odgrywać technologie jakie już znamy oraz te jeszcze niepoznane?

W ramach tego ćwiczenia miałem przyjemność uczestniczyć w żywej dyskusji z udziałem przedstawiciela Imperial College Foresight Programme, konsultantki i architekti z Arup, dwóch studentek Innovation Design z Royal College of Art & Imperial College oraz filozofa z Grecji kończącego doktorat o Heideggerze ;-)

Nasze wątpliwości co do zadanych wcześniej pytań dotyczyły między innymi procesu integracji XX-wiecznej infrastruktury miejskiej z XXI-wiecznym oczekiwaniami społecznymi. Przez to drugie rozumieliśmy oczekiwania ciągłej i szybkiej zmiany z zachowaniem pryncypiów dalekoidącego dialogu społecznego - oczywiście przy możliwie jak najniższym udziale pieniędzy z naszych podatków. Równocześnie zastanawialiśmy się, czy miasta nie powinny prowadzić laboratoriów miejskich na podobnej zasadzie jak państwa inwestujące w swoje narodowe systemy innowacji i firmy w departamenty badawczo-rozwojowe. Mogłyby one np. przyjąć postać jednostek ukierunkowanych na inicjowanie współpracy firm technologicznych z organizacjami trzeciego sektora w odpowiedzi na naglące społecznie wyzwania. Myśląc o roli technologii w większości zgodziliśmy się, że ta w wielu wypadkach pomaga „pójść na skróty”, ale równocześnie może się okazać dalekoidącym narzędziem podziału społecznego – zarówno w zakresie fizycznej dostępności samych technologii jak i odpowiednich kompetencji do ich obsługi.

Kolejnym punktem warsztatów była ponownie praca w podgrupach – tym razem jednak w dwóch, a nie jak wcześniej, szcześciu. Pierwsza grupa spędziła czas z kreatywną agencją Hellicar & Lewis, gdzie przy pomocy gier szkoleniowych dyskutowano o potencjalnych możliwościach na zastosowanie w przestrzeni miejskiej rzeczywistości rozszerzonej (ang. augumented reality) oraz cywilnych aplikacji dronów. Druga grupa uczestniczyła w grze przygotowanej przez dwójkę doktorantów z Imperial College, polegającej na zaplanowaniu i rozlokowaniu różnych rozwiązań technicznych dot. internetu rzeczy (ang. Internet of Things) na prawdziwej, interaktywnej mapie Londynu, przy okazji dyskutując różne społeczno-polityczne aspekty zastosowania tych rozwiązań.

Ostatnim wydarzeniem dnia był warsztat moderowany przez reprezentantów z NESTA, Re.Work i Arup dotyczący przyszłości Londynu i jego mieszkańców w 2023 roku.


W tym celu, przed spotkaniem przygotowano 10 profili przyszłych mieszkańców Londynu, opisując ich życie, pracę, miejsce zamieszkania oraz status społeczny. Opisy uzupełniono pytaniami do publiczności dotyczącymi:

Jakie technologie będą miały największy wpływ na życie tej osoby? Jakie wartości będą kształtować jego/jej funkcjonowanie w społeczeństwie? W jakim obszarze instytucjonalnym nastąpią największe zmiany w stosunku do 2023 roku?


W mojej trzyosobowej grupie była m. in. konsultantka zajmująca się urbanistyką i "zrównoważonym rozwojem miast" oraz pracowniczka NESTA zajmująca się konkursami naukowymi. Wspólnie przedyskutowaliśmy przykład Andre - 25-letniego studenta pochodzącego z Meksyku, kończącego kurs z tekstyliów i materiałoznastwa w Central St.Martins, głęboko zaangażowanego w tworzenie i udostępnianie treści kulturowych online oraz chętnie posługującego się wirutalną walutą BitCoin.

Na końcu każdy z 10 zespołów zaprezentował co jego zdaniem było najciekawszymi wątkami dot. ich mieszkańca. W naszym wypadku interesowało nas czy Andre byłby w stanie funkcjonować – jako aktywny członek społeczeństwa – bez dostępu do sieci? Czy jego zaangażowanie w kolaboratywną konsumpcję byłoby wystarczające do utrzymania się w metropolii oraz np. do założenia rodziny? Albo jak dalekoidący stopień upublicznienia swoich danych (również biologicznych) byłby w stanie zaakceptować w zamian za dostęp do korzystnych usług?

Na te i wiele podobnych pytań odpowiedzi pozostały z założenia otwarte.

Po warsztatach miałem okazję zamienić kilka słów z organizatorami. Przyznali oni, że w podobnym stopniu co sposób zaadresowania pytań, równie interesującą kwestią było to, jak w poszczególnych podgrupach wykształcają się liderzy opinii oraz jak wypracowywane są ostatecznie dominujące stanowiska. Jest to o tyle interesująca kwestia, ponieważ w dużo większej skali podobne zjawiska mają miejsce na codzień na styku nauki, biznesu i polityki, kształtując w ostateczności naszą obecną i przyszłą rzeczywistość.

W kwestii warsztatu - tyle, natomiast w przyszłym tygodniu postaram się wrzucić krótkie sprawozdanie z odbywającego się w ten weekend #FutureFest.

- Łukasz Alwast
Trwa ładowanie komentarzy...